Przekrój grudnia

Czas na ostatni przekrój miesiąca w 2016 roku! Tak jak pewnie większości z Was, grudzień minął nam w świątecznej atmosferze. Dużo było prezentowej bieganiny, ogólnego urwania głowy w pracy, ale znalazłyśmy czas na dobre kino i dobrą lekturę. Szczerze mówiąc, z radością żegnamy 2016 rok i mamy bardzo duże nadzieje, jeśli chodzi o nadchodzący 2017 roczek. Musimy jednak przyznać, że jedną z naszych największych radości w mijającym roku było prowadzenie tego bloga i naszych kont na Instagramie i FB, gdzie mamy bliższy kontakt z wieloma świetnymi osobami. Mamy ogromną motywację i pomysły, by w nadchodzącym roku blog nie tylko nie zwolnił tempa, ale działał jeszcze prężniej i by pojawiło się na nim dużo ciekawych dla Was treści! Życząc Wam rewelacyjnego Sylwestra i najlepszego 2017 roku, zapraszamy na przekrój grudnia 🙂

Agata

film "Dziewczyna z portretu"

https://www.youtube.com/watch?v=SufoO-aChkQ

Zazwyczaj podchodzę nieufnie do filmów, których głównym tematem jest transseksualizm, czy orientacji seksualnej, z prostego powodu - często kontrowersyjny temat nie jest poparty dobrym scenariuszem i pomysłem na film. "Dziewczyna z portretu" była dla mnie ogromnym, pozytywnym zaskoczeniem. Dwa zdania na temat fabuły filmu - opowiada on historię małżeństwa malarzy - Gerdy i Einara Wegener. Kiedy Gerda przeżywa kryzys twórczy, bo jej prace są niedoceniane, prosi męża, by pozował jej do portretu w kobiecym stroju. Szybko okazuje się, że portrety Einara w wersji kobiecej odniosły duży sukces, jednak jednocześnie Einar zaczyna odkrywać w sobie kobietę. "Dziewczyna z portretu" zrobiła na mnie duże wrażenie, bo wbrew pozorom jest dla mnie jedną z najpiękniejszych historii o miłości na przekór wszystkiemu. Pewnie nie byłby to tak dobry film, gdyby nie doskonali aktorzy - Eddie Redmayne, ale przede wszystkim świetna w swojej roli Alicia Vikander.

książka "Hygge. Klucz do szczęścia" Meik Wiking

15820550_10211550505937871_782291117_o

"Hygge" jest ostatnimi czasy bardzo modnym pojęciem, które ciężko przetłumaczyć na jedno polskie słowo, choć według mnie najbliższe temu jest słowo "przytulność". Chodzi o ciepłą, miłą i przytulną atmosferę, światło świec, grzane wino i czas spędzony w gronie bliskich osób (najlepiej przy zamieci śnieżnej za oknem :p ). Książka, którą napisał dyrektor Instytutu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze nie jest może arcydziełem, ale jest bardzo przyjemną lekturą na taki hygge - wieczór właśnie. U mnie akurat ciężko o takie hygge - chwile, bo ciągle mnie gdzieś nosi, wiecznie jestem w biegu, a jak nie w biegu, to w internetach, więc książka o przytulności i potrzebie zwolnienia tempa była dla mnie okazją do przystopowania i postanowienia, by czasem pozwolić sobie na taki leniwy, przyjemny i jakże relaksujący czas.

George Michael

Ostatnie dni grudnia przyniosły wiele bardzo smutnych informacji, a jedną z nich była śmierć Georga Michaela, którego muzykę od lat uwielbiam. Niestety nigdy nie udało mi się iść na jego koncert, ale myślę, że dzięki takim przebojom jak "Last Christmas", "Careless Whisper", czy "Freedom" będzie żył wiecznie. Nie mogłam zatem nie podzielić się w przekroju grudnia piosenkami Georga... Ostatnio namiętnie słucham "If I told you that" w duecie z Whitney Houston. Kiedyś nie doceniałam tej piosenki, a teraz słucham jej także ze smutkiem, bo odeszła już dwójka genialnych artystów.

Tu z kolei świetne wykonanie piosenki "Somebody to love" na próbie koncertu w hołdzie Freddiemu Mercury. Na końcu piosenki widać również Davida Bowie 😉

Wiecie, że pierwszym z filmów Carpool Karaoke (które często są świetne), był film z Georgem właśnie?

.

Paulina

.

Chris Niedenthal - "13/12 Polska stanu wojennego"

IMG_20161231_134342

Grudzień jak wiadomo bywa w naszym kraju gorący, głównie za sprawą rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Jako, że znam tamte wydarzenia tylko z książek, filmów i wspomnień ludzi,  którzy żyli w tamtych czasach, chętnie szukam coraz to nowych źródeł wiedzy.

Tym razem wzięłam się za album zdjęć legendarnego już właściwie dokumentalisty PRL-u Chrisa Niedenthala. Część zdjęć znałam już wcześniej, jak na przykład słynny "Czas apokalipsy", ale w książce jest o wiele wiele więcej. Dodatkowo, fotografie wzbogacone są informacjami na temat okoliczności ich wykonania i realiów wczesnych lat '80. Jeśli chcecie odrobinę poczuć klimat w jakim żyli nasi rodzice, polecam.

.

Bielenda - Carbo Detox - oczyszczające maseczki węglowe

IMG_20161231_134455

Obecnie moje ulubione maseczki. Kupiłam głównie jako bajer. No wiecie... czarne i w ogóle, uznałam że ciekawie będzie spróbować. I dobrze zrobiłam, bo efekt jaki dają przeszedł moje oczekiwania.

Maseczka ma w założeniu robić detox, wyciągać toksyny ze skóry, odświeżać, a nawet nawilżać. Daje sobie z tym radę doskonale, a ja rano wreszcie wyglądam jakbym się wyspała.

Testowałam tylko wersję do skóry dojrzałej. Maseczkę nakłada się na 10 minut. Jedynym minusem jaki zauważyłam jest to, że  pod konie tego czasu ściąga skórę, co jest dość nieprzyjemne. Nie ma co się natomiast przejmować jej kolorem, zmywa się bardzo łatwo.

.

MAC - Russian Red

fb

Dla mnie kolorem grudnia zdecydowanie jest czerwień. A ostatnio za najlepszą uważam Russian Red z MAC. Matowa, ale nie wysuszająca ust i bardzo trwała. Oprócz tego twarzowa, więc pasuje prawie każdemu. No i wybiela optycznie zęby.

Znać to pewnie każdy ją zna, ale skoro mowa o ulubionych rzeczach w minionym miesiącu to tak tylko przypominam, że klasyka jest zawsze ok 😉

.

A na koniec jeszcze tylko garść statystyk. Najchętniej zaglądaliście do przedświątecznego poradnika prezentowego, a na instagramie polubiliście selfie:

14592162_573575059512346_4460259404444336128_n

.

Na koniec życzymy Wam cudownego 2017 roku! Pozostańmy w kontakcie! 🙂

.

Agata & Paulina

więcej tekstów: Agata & Paulina